Rozgraniczenie nieruchomości a pozwolenie na budowę

W sprawach dotyczących inwestycji w zakresie linii przesyłowych często zdarzają się wnioski o zawieszenie postępowania. Zazwyczaj, podstawą takiego wniosku jest prowadzenie innego postępowania dotyczącej tej nieruchomości (art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a).

Typowym przykładem takiego postępowania jest postępowanie rozgraniczeniowe. Rozgraniczenie nieruchomości ma na celu ustalenie przebiegu ich granic przez określenie położenia punktów i linii granicznych, utrwalenie tych punktów znakami granicznymi na gruncie oraz sporządzenie odpowiednich dokumentów. Specyfika tego postępowania polega na tym, że prowadzone jest ono przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) z udziałem geodety, przed którym można zawrzeć ugodę, a w dalszej kolejności – przez sąd powszechny.

W praktyce, pojawił się problem czy prowadzenie postępowania rozgraniczeniowego uzasadnia zawieszenie postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę.

Kwestia ta była wielokrotnie rozstrzygana przez sądy administracyjne. W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 stycznia 2012 r. w sprawie II OSK 2102/10, NSA zauważył:

Nie można także przyjąć, że fakt zawieszenia toczącego się postępowania rozgraniczeniowego przed sądem powszechnym, okoliczność tę poddał w wątpliwość i czynił koniecznym zawieszenie administracyjnego postępowania legalizacyjnego. Jak słusznie bowiem zauważył Sąd pierwszej instancji, dopóki nie zapadnie prawomocne rozgraniczenie nieruchomości, dotąd fakt zrealizowania spornego ogrodzenia jedynie na działce należącej tylko do inwestora nie zostanie zakwestionowany. Natomiast rozstrzygnięcie sprawy w postępowaniu rozgraniczeniom nie jest rozstrzygnięciem zagadnienia wstępnego, o którym mowa w art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., bowiem z uwagi na wymóg złożenia jedynie ww. oświadczenia kwestia tego zagadnienia w sprawie w ogóle nie występuje.

Zagadnienie to bywa jednak różnie oceniane przez organy administracji. Z punktu widzenia inwestora, zawieszenie postępowania w takim przypadku jest niepożądane, bo odracza wydanie pozwolenia na budowę, a inwestor zazwyczaj nie jest stroną postępowania rozgraniczeniowego.

Iwo Fisz